Forum Informatyka UJ forum Strona Główna Informatyka UJ forum
Rocznik 2005 - czyli najlepsze forum w sieci
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W jakiego Boga wierzysz?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Informatyka UJ forum Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Nie 22:59, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Wielka szkoda, naprawdę, że nie widzisz w tych zdaniach nic nieodpowiedniego :/ Bo wygląda na to, że stawiasz się ponad plebs uwikłany w tą złowieszczą religię. Wywyższasz się niestety. Po pierwsze nie Tobie sądzić kto jest/będzie bliżej Boga. Po drugie księża nie są żadną podrasą, którą zdajesz się gardzić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Spectro
Mistrz grilla



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 2306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kurdwanów

PostWysłany: Nie 23:12, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Zgadzam się z dzendrasem. Odniosę się jeszcze tylko do wypowiedzi Reksia:

::Reksio:: napisał:
Ja jednak pójdę o krok dalej i stwierdzę, że Religia jest potrzebna.. Ale monarchom i ludziom władzy, BOWIEM JESZCZE NIKT NIE WYMYŚLIŁ PROSTSZEGO SPOSOBU MANIPULOWANIA MASAMI CIEMNOTY JAK WŁAŚNIE RELIGII..

Bin Laden, Ojciec Dyrektor - no dobra, zgadzam się w ich przypadku. Ale tacy manipulatorzy się zawsze znajdą i mogą wykorzystać coś, co w dzisiejszych czasach ma niestety wyższą wartość niż religia - pieniądze ;] .

Religia służy nam jako pewien fundament, który sprawia, że nie czujemy się sami na tym naszym świecie. Wiara pomaga nam łatwiej znieśc ciężkie chwile, lepiej wpływa na naszą psychikę. System zasad wprowadzanych przez religię umożliwia nam dążenie do samodoskonalenia po to, aby być szczęśliwszymi - i to już tutaj, na ziemi. Religia ma sens, tylko należy ją pojmować jako relację z Bogiem, a nie odklepywania pacieży. Ale to już zależy od nas.

A w Kościele zachodzą zmiany. Powoli przywódcy kościelni przestają patrzeć na prezerwatywę jak "piekielny wynalazek", teraz zaczyna być "mniejszym złem" (choć tylko przy przewlekłychych chorobach typu AIDS). Idzie ku lepszemu :) . Ale za mojego życia raczej nie doczekam się akceptacji związków homoseksualnych przez Kościół...


Ostatnio zmieniony przez Spectro dnia Nie 23:14, 23 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Nie 23:14, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Spectro napisał:
Idzie ku lepszemu :) . Ale za mojego życia raczej nie doczekam się akceptacji związków homoseksualnych przez Kościół...

To zachowam sobie na później, bo wolę skończyć jeden wątek, zanim zacznę drugi :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Pawel Str.
pijak



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 429
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ze starszego roku / Z Gorlic

PostWysłany: Nie 23:14, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Zgadzam się z Dzendrasem. Formuły te zawierają wiele treści; jeżeli tylko ktoś zechce się w nie wsłuchać. Nakazy/zakazy uważam za ważne wskazówki na życie (a czasem "hamulec bezpieczeństwa", chroniący przed popełnieniem strasznego głupstwa).

Co do odrzucenia wszystkich religii i opierania się jedynie na poznaniu wewnętrznym w poszukiwaniu Boga: owszem, jest własne przemyślenia i rozważania są ważne; fakt, że niemal każdy czuje wewnętrzne przekonanie, że jakiś Bóg isnieje jest często przywoływane jako dowód Jego istnienia.

Czy nie zgodzicie się jednak z twierdzeniem, że skoro Bóg dał człowiekowi to pragnienie, to chce zostać przez niego poznany, na tyle, na ile dany człowiek może? Dodam do tego, że chrześcijanie i żydzi uważają, że aby ułatwić człowiekowi poznanie Siebie Bóg objawił nam wiele prawd o Nim samym. I skoro Chrystus założył Kościół, więc Jego pragnieniem było, by istniał. Skoro powiedział "to czyńcie na moją pamiątkę", chcę, byśmy się gromadzili na Eucharystii.

Jedynym uzasadnieniem dla odrzucenia religii pozostaje więc uznanie, że Chrystus nie istniał, a to wszystko zostało zmyślone przez ludzi. Proponuję jednak przeanalizować bardziej tę naukę (tj. naukę głoszoną przez Chrystusa); jak bardzo przemawia ona do nas i pociąga swoją prawdziwością.

-----------
@kg86. Nadal uważam, że wypowiadasz się na temat natury Boga. Stwierdzasz mianowicie, że jest ona zbyt skomplikowana dla człowieka, by mogła być przez niego pojęta. Zgadzam się z tym twierdzeniem, ale jest to już twierdzenie na temat Boga (wyrażone przez pryzmat człowieka, ale to w niczym nie przeszkadza). A zatem zauważasz, że przynajmniej jedno można o Bogu powiedzieć. A skoro można to jedno powiedzieć o Nim, to może da się powiedzieć o Nim coś więcej? Przez stulecia ludzie poznawali Boga. Czemu odrzucać ich przemyślenia i to, co Bóg pozwolił im o Sobie poznać?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
ZenonZajebich
żul



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: BRAK DANYCH

PostWysłany: Nie 23:15, 23 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
Bo ja walczę z Religią, nie Wiarą..:] A przede wszystkim, nie walczę z Wami..:D

Musisz zdać sobie sprawę, że są jednak na forum ludzie dla których religia jest czymś bardzo ważnym. Walcząc z ich religią - walczysz z ich poglądami ( i to dotyczącymi spraw bardzo ważnych ), czyli de facto walczysz z nimi samymi...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:23, 23 Kwi 2006    Temat postu:

@Dżendras:
Zdanie typu: "nie Tobie oceniać.." jest z definicji bez sensu..;) Bo właśnie to Nam oceniać takie rzeczy.. A ja nie czuję się mniej kompetentny w tym względzie od książy, czy ludzi uznawanych powszechnie za wierzących.. Nie rozumiem takiego podejścia do sprawy.. Po to myślimy, by myśleć o wszystkim, a nie zostawiać sobie dziedziny tabu.. I to się tyczy tak Boga, Religii, Wiary, jak i czegokolwiek, czego tylko sobie nie wymyślisz..;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Nie 23:38, 23 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
@Dżendras:
Zdanie typu: "nie Tobie oceniać.." jest z definicji bez sensu..;) Bo właśnie to Nam oceniać takie rzeczy.. A ja nie czuję się mniej kompetentny w tym względzie od książy, czy ludzi uznawanych powszechnie za wierzących.. Nie rozumiem takiego podejścia do sprawy.. Po to myślimy, by myśleć o wszystkim, a nie zostawiać sobie dziedziny tabu.. I to się tyczy tak Boga, Religii, Wiary, jak i czegokolwiek, czego tylko sobie nie wymyślisz..;)
Jak tak czytam Twoje posty to zastanawiam się, po co Ci Bóg... I kim on dla Ciebie jest skoro TY jesteś władny oceniać, kto będzie bliżej Boga. Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, ale mówiąc w ten sposób stawiasz siebie ponad Bogiem. On jest Twoim sługą, bo to TY wiesz, co on ustali. Czyli ten Twój bóg jest... no właśnie nie wiem po co Ci on, skoro i tak wiesz wszystko lepiej... Nie wiem... Zasugerowałeś, że to ja mam klapki na oczach. Oświeć więc mnie, o niegodnego, jak to w końcu jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 23:48, 23 Kwi 2006    Temat postu:

@Dżęndras:
..A Ty dalej nie rozumiesz, że Mnie jest Bóg niepotrzebny, co napisałem na samym początku tego wątku - jestem Agnostykiem.. Czego jak widać, nie potrafisz zrozumieć..:] A co ciekawsze - zaakceptować..;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Pon 0:09, 24 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
@kg86:
..I jak tu nie powiedzieć, że życie przewrotnym bywa..?:D Muszę stwierdzić z ze zdziwieniem, ale i sporą dozą pozytywnego wrażenia, że to właśnie kg86, z którym miałem niefortunny zatarg ma najbardziej trafne dla mnie spojrzenie na sprawę prawdziwej Wiary, Jej istoty, a co najważniejsze istoty samej Religii..:D W pełni popieram!..;) Ja jednak pójdę o krok dalej i stwierdzę, że Religia jest potrzebna.. Ale monarchom i ludziom władzy, BOWIEM JESZCZE NIKT NIE WYMYŚLIŁ PROSTSZEGO SPOSOBU MANIPULOWANIA MASAMI CIEMNOTY JAK WŁAŚNIE RELIGII..:D Wiara z kolei wymaga myślenia, co skutecznie utrudnia żywot manipulacji..;) Taka subtelna różnica..:]


wiec teraz pomoz w polemice ;)

dzendras napisał:
Tylko, że to MOŻE ALE NIE MUSI prowadzić do relatywizacji: człowiek na bieżąco formuje swoją wiarę dostosowując ją do swoich potrzeb. Jeżeli tak się dzieję, to wiara staje się ideologią usprawiedliwiającą postępowanie. Do podobnej roli sprowadza się wtedy Boga. Pytanie co to za wiara i co to za Bóg?


nie mam pojecia na jakies zasadzie czlowiek mialby dostosowywac swoja wiare do potrzeb... ale domyslam sie, ze chodzi Ci o sposob pojmowania co jest dobre, a co zle... tylko, ze wtedy poruszamy kwestie moralnosci, ktora, tak samo jak wiara, powinna plynac z wewnatrz, a nie z zewnatrz... tzn. czlowiek sam powinien dojsc do wniosku, dlaczego cos jest dobre, a dlaczego zle, mozemy jedynie pomoc mu to zrozumiec, jednak nie mozemy powiedziec mu wprost: to jest dobre, a to jest zle...
i to nasza wiara ksztaltuje nasza moralnosc, wszystko zalezy w jaki sposob pojmujemy Boga, a to juz jest indywidualna sprawa kazdego czlowieka, jest skutkiem jego przemyslen...
takze jak juz pewnie zdazyles wywnioskowac, jesli juz, to MOZE SIE ZDARZYC cos zupelnie odwrotnego, czyli najpierw formuujemy [uzywam tego samego okreslenia co Ty, choc niezbyt mi sie podoba] wiare, a nastepnie pod jej wplywem zmienia sie nasza moralnosc i postepowanie... najpierw jest idea... potem jest czyn... nie na odwrot ;P
Pytasz co to za Bog, co to za wiara - idea wiary pozostaje caly czas taka sama, ale jesli chodzi o Boga, to problem w tym, ze przez pojecie Bog rozumiesz cos bardziej konkretnego, powiedziano Ci o Bogu, a Ty przyjales to za swoje... dlatego nie jestes w stanie mnie zrozumiec...
poza tym, spojrz jak brzmi to pytanie: "co to za Bog?", tak jakby mial za zadanie dawac nam wzorce, czy tez emanowac swoja potega, wzbudzac strach - powtarzam, nie jestesmy w stanie pojac natury Boga, wszystko co robimy, nie robimy dla Boga, czy tez ze strachu przed Nim, tylko dla siebie... dlatego nie istnieje odpowiedz na pytanie, co to za Bog... tzn. nie taka jest idea Boga, ze ma byc jakis... ale jak juz wspomnialem wczesniej, nie sadze abys byl w stanie zrozumiec co mam na mysli...

dzendras napisał:
Ale to nie jest wina ani wiary ani religii ani tym bardziej Boga, tylko mentalności ludzkiej


i to jest wlasnie najwieksza wada wszelkich religii - ze tego nie uwzgledniaja, tylko wrecz przeciwnie, wykorzystuje slabosc mentalnosci ludzkiej...

dzendras napisał:
Nie zgodzę się. Ja na przykład widzę w tych nakazach, zakazach głęboki sens - jeśli się do nich stosuje, to człowiek staje się lepszy, jest postrzegany przez innych jako dobry człowiek. A o to chyba chodzi, żeby tak przejść przez życie? I wcale nie mówię, że człowiek, który niektóre z nich lekceważy nie może być dobrym człowiekiem.


znowu wchodzimy w moralnosc - patrz wyzej :)

dzendras napisał:
A co w utożsamianiem religii z wiarą takiego negatywnego, nie będącego pozytywnym objawem?


religia i wiara to zupelnie co innego - religia posredniczy miedzy wiara, a czlowiekiem, jest z gory narzuconym sposobem jej wyznawania, a wiara plynie z nas, nie z zewnatrz, wiec utozsamiajac religie z wiara, oddalasz sie od Boga... wydawalo mi sie, ze to wynika z posta...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Pon 0:27, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Pawel Str. napisał:
@kg86. Nadal uważam, że wypowiadasz się na temat natury Boga. Stwierdzasz mianowicie, że jest ona zbyt skomplikowana dla człowieka, by mogła być przez niego pojęta. Zgadzam się z tym twierdzeniem, ale jest to już twierdzenie na temat Boga (wyrażone przez pryzmat człowieka, ale to w niczym nie przeszkadza). A zatem zauważasz, że przynajmniej jedno można o Bogu powiedzieć. A skoro można to jedno powiedzieć o Nim, to może da się powiedzieć o Nim coś więcej? Przez stulecia ludzie poznawali Boga. Czemu odrzucać ich przemyślenia i to, co Bóg pozwolił im o Sobie poznać?


w takim razie nie moze istniec cos, o czym nie mozna nic powiedziec, bo zawsze bedzie mozna stwierdzic: "nic nie mozna o tym powiedziec" a to juz co na ten temat mowi - wiec jest to paradoks... ;P
ogolnie wyszedlem z zalozenia, ze stwierdzenie: "nic nie wiemy o naturze Boga" ma w sobie tak malo tresci informacyjnej, co nic... ale nie sadze aby to mialo az tak duze znaczenie...

czemu odrzucac? bo sa to ich przemyslenia, nie nasze. Te przemyslenia, jako ich wlasne, plynace z nich, zblizaja ich do Boga, ale jesli my, uznamy je za wlasne, wcale sie nie zblizymy...
takie mam po prostu zdanie na ten temat :)

Pawel Str. napisał:
Czy nie zgodzicie się jednak z twierdzeniem, że skoro Bóg dał człowiekowi to pragnienie, to chce zostać przez niego poznany, na tyle, na ile dany człowiek może? Dodam do tego, że chrześcijanie i żydzi uważają, że aby ułatwić człowiekowi poznanie Siebie Bóg objawił nam wiele prawd o Nim samym. I skoro Chrystus założył Kościół, więc Jego pragnieniem było, by istniał. Skoro powiedział "to czyńcie na moją pamiątkę", chcę, byśmy się gromadzili na Eucharystii.


owszem, ale pod warunkiem, ze ten czlowiek sam dojdzie do tego, za pomoca swoich przemyslen, jesli to poznanie bedzie plynac z niego, a nie bedzie 'dane mu na tacy' ;)
wiesz to z ewangelii, a jakie ewangelie znalazly sie w Pismie Sw. decydowal Kosciol, a przeciez ewangelii bylo wiecej... dlatego Pismo Sw. nie wydaje mi sie obiektywnym zrodlem informacji...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
pstryczek
pijak



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 1:53, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Pawel Str. napisał:
(...) fakt, że niemal każdy czuje wewnętrzne przekonanie, że jakiś Bóg isnieje jest często przywoływane jako dowód Jego istnienia.


Faktycznie, czesto jest to przywolywane jako dowod, co jest oczywiscie bezpodstawne. Wlasciwe jest okreslenie argument (i poki co jest to, w mojej ocenie, jedyny sensowny argument ze strony osob wierzacych - choc chetnie poslucham Waszych). Jednak nie wszyscy ludzie maja w sobie to przekonanie (ja np. nie mam - tj. tlumaczac na Wasze "nie dana mi byla laska wiary" - no wlasnie czemu mi nie byla dana, a innym tak? - to nie fair :wink: ) . Ponadto wiele osob jest przekonanych o istnieniu najprzerozniejszych rzeczy. Czy to od razu oznacza, ze warto przyjmowac te przekonania? Moim zdaniem to co nazywasz przekonaniem o istnieniu Boga jest raczej pragnieniem i wynika ze strachu ludzi przed smiercia.

Pawel Str. napisał:
Czy nie zgodzicie się jednak z twierdzeniem, że skoro Bóg dał człowiekowi to pragnienie, to chce zostać przez niego poznany, na tyle, na ile dany człowiek może?


Wlasnie - pragnienie. Nie wiem jak wy, ja np. mam w sobie potrzebe latania. Bardzo chcialbym latac. Czy to znaczy, ze moge? Bardzo chcialbym, zeby na swiecie bylo tylko dobro. Czy to znaczy, ze tak jest?

W przytoczonym zdaniu (i calym akapicie) niejawnie (w sumie to jawnie :lol:) zakladasz istnienie Boga. Dalej argumentujesz, ze:

Pawel Str. napisał:
Chrystus założył Kościół, więc Jego pragnieniem było, by istniał. Skoro powiedział "to czyńcie na moją pamiątkę", chcę, byśmy się gromadzili na Eucharystii.

Jedynym uzasadnieniem dla odrzucenia religii pozostaje więc uznanie, że Chrystus nie istniał, a to wszystko zostało zmyślone przez ludzi.


Nie jest prawda, ze odrzucenie religii wiaze sie z odrzuceniem istenienia Chrystusa (tymbardziej nie jest prawda, ze jest to jedyne uzasadnienie dla wyboru ateizmu/agnostycyzmu). Jest bardzo prawdopodobne, jesli wierzyc historykom, ze Chrystus rzeczywiscie zyl. Ale oprocz niego zylo wielu innych 'prorokow', o ktorych opowiedziano wiele roznych mitow. Niektorzy mieli slabe Public Relations, a niektorzy maja swoich wyznawcow do dzis i pewnie dlugo miec beda.

Pawel Str. napisał:
Proponuję jednak przeanalizować bardziej tę naukę (tj. naukę głoszoną przez Chrystusa); jak bardzo przemawia ona do nas i pociąga swoją prawdziwością.

Nie przecze, ze te nauki niosa ze soba wiele wartosci. Bycmoze to nawet dobrze, ze wierzacych ludzi jest wiecej. Niektorzy potrzebuja kaganiec moralny w postaci przykazan i wytycznych, bo w inny sposob nie sa w stanie odroznic dobra od zla (co w koncu nie jest takie proste).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Spectro
Mistrz grilla



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 2306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kurdwanów

PostWysłany: Pon 8:54, 24 Kwi 2006    Temat postu:

kg86 napisał:
w takim razie nie moze istniec cos, o czym nie mozna nic powiedziec, bo zawsze bedzie mozna stwierdzic: "nic nie mozna o tym powiedziec" a to juz co na ten temat mowi - wiec jest to paradoks... ;P

Źle skonstruowane zdanie logiczne. Dobrze skonstruowane zdanie logiczne, to takie, gdzie nie odwołujemy się do wypowiedzi wyższego rzędu, a ciąg zdań logicznych nie tworzy cyklu odniesień.

kg86 napisał:
owszem, ale pod warunkiem, ze ten czlowiek sam dojdzie do tego, za pomoca swoich przemyslen, jesli to poznanie bedzie plynac z niego, a nie bedzie 'dane mu na tacy' Wink

Jeśli sam chcesz pewne sprawy przemyśleć - Twój wybór. Ale nie wydaje mi się, aby wszyscy ludzie posiadali skłonności filozoficzne. Potrzebują jakiegoś wzorca. A wzorzec chrześcijański całkiem ładnie wpasowywuje się w potrzeby społeczeństwa. Wypowiedź pstryczka jest tutaj warta zacytowania:
pstryczek napisał:
Nie przecze, ze te nauki niosa ze soba wiele wartosci. Bycmoze to nawet dobrze, ze wierzacych ludzi jest wiecej. Niektorzy potrzebuja kaganiec moralny w postaci przykazan i wytycznych, bo w inny sposob nie sa w stanie odroznic dobra od zla (co w koncu nie jest takie proste).

Inny cytat pstryczka,z którym jednak zamierzam polemizować:
pstryczek napisał:
Wlasnie - pragnienie. Nie wiem jak wy, ja np. mam w sobie potrzebe latania. Bardzo chcialbym latac. Czy to znaczy, ze moge? Bardzo chcialbym, zeby na swiecie bylo tylko dobro. Czy to znaczy, ze tak jest?

A czemu nie możesz latać? Czemu nie możesz dążyć do tego, aby latać? Czemu nie mógłbyś do tego dążyć, idąc na uczelnię wojskową albo zrobić licencji?
A dlaczego nie miałbyś działać na rzecz dobra na świecie? Przecież jest tyle do zrobienia...
Nie o to chodzi, aby działo się natychmiast coś, co jest naszym pragnieniem. Chodzi o stopniowe dążenie do celu. A zdecydowana większość ludzi ma sobie właśnie takie pragnienie, które nakazuje im w coś wierzyć. Jak już pisałem, chodzi o rodzaj fundamentu, jakiejś podstawy naszych działań.

Mam pytanie do kg86: Czy system moralny proponowany przez Kościół Katolicki uważasz za zły? Jeśli tak, to dlaczego?


Ostatnio zmieniony przez Spectro dnia Pon 21:46, 24 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Pon 15:11, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Spectro napisał:
Źle skonstruowane zdanie logiczne. Dobrze skonstruowane zdanie logiczne, to takie, gdzie nie odwołujemy się do wypowiedzi wyższego rzędu, a ciąg zdań logicznych nie tworzy cyklu odniesień.

no i dlatego jest to paradoks :P a zreszta, czy ten 'fakt', ze jest to źle skonstruowane zdanie logiczne wnosi cokolwiek do tego tematu?

Spectro napisał:
Jeśli sam chcesz pewne sprawy przemyśleć - Twój wybór. Ale nie wydaje mi się, aby wszyscy ludzie posiadali skłonności filozoficzne. Potrzebują jakiegoś wzorca. A wzorzec chrześcijański całkiem ładnie wpasowywuje się w potrzeby społeczeństwa. Wypowiedź pstryczka jest tutaj warta zacytowania:
pstryczek napisał:
Nie przecze, ze te nauki niosa ze soba wiele wartosci. Bycmoze to nawet dobrze, ze wierzacych ludzi jest wiecej. Niektorzy potrzebuja kaganiec moralny w postaci przykazan i wytycznych, bo w inny sposob nie sa w stanie odroznic dobra od zla (co w koncu nie jest takie proste).

no i jest to jedna z zalet istnienia religii jako systemu wartosci moralnych... jak najbardziej sie z tym zgadzam, ale czy jesli ktos nie jest w stanie sam odroznic dobra od zla, potrzebuje wzorcow, to czy te wzorce moze czerpac tylko z religii? a z innych ludzi? Wystarczy tylko troche poobserwowac otaczajaca nasz rzeczywistosc, aby znalezc jakiekolwiek wzorce... czy to na prawde jest az takie trudne?

propo drugiego cytatu Pstryczka - to wyglada jak moj cytat ;P przeedytuj :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
pstryczek
pijak



Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 67
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 20:28, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Spectro napisał:
A czemu nie możesz latać? Czemu nie możesz dążyć do tego, aby latać? Czemu nie mógłbyś do tego dążyć, idąc na uczelnię wojskową albo zrobić licencji?


Mialem raczej na mysli latanie, bez pomocy zadnych maszyn tj. o wlasnych silach tak jak to robia ptaszki :wink:.

Spectro napisał:
A dlaczego nie miałbyś działać na rzecz dobra na świecie? Przecież jest tyle do zrobienia... Nie o to chodzi, aby działo się natychmiast coś, co jest naszym pragnieniem. Chodzi o stopniowe dążenie do celu. A zdecydowana większość ludzi ma sobie właśnie takie pragnienie, które nakazuje im w coś wierzyć. Jak już pisałem, chodzi o rodzaj fundamentu, jakiejś podstawy naszych działań.


No tak, ale mowilismy o pragnieniu by Bog istnial. Tu raczej nie ma chyba sensu mowic o dazeniu do realizacji tego pragnienia, choc to zalezy od tego w jaki sposob kto pojmuje Boga. Czy z tego, ze ludzie pragna istnienia Boga wynika, ze Bog istnieje? Nie. Czy Bog istnieje? Tak - w umyslach ludzi, ktorzy w niego wierza. W koncu wszystko zalezy od perspektywy :wink:.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Dorota S.
pijak



Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z roku wyżej

PostWysłany: Pon 21:55, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Dawno nie odwiedzałam tego topicu i widzę, że dużo się nadziało.
Wtrącę swoje trzy grosze.
Mogę powiedzieć, że w niektórych aspektach zgadzam się z Reksiem. Nie uważam, aby do wiary potrzebna była religia. Chociaż może inaczej. Nie uważam, aby do wiary potrzebne były obrzędy, do których wśród wielu ludzi religia się sprowadza.
Dokładnie mam to samo odczucie jeśli chodzi o klepanie formułek, który to temat były tutaj poruszony. W ogóle nie czuję obecności Boga w ciemnym, smutnym, zimnym i przesadnie ozdobionym (próżność!) wnętrzem kościoła. Więcej cech świątyni potrafię dostrzec na ukwieconej majowej łące, gdzie aż czuje się obecność Boga, całą duszą, całym sercem. Bo właśnie naturę stworzył Bóg, a kościoły stworzył człowiek. Również do rozmowy z Bogiem nie potrzebuję dewotek klepiących różaniec i tłumu, wśród którego traci się indywidualność i ochotę na rozmowę z kimkolwiek, zwłaszcza z Bogiem.
Odniosę się też do religii jako do zbioru wartości. Rzeczywiście, wiele moich wartości moralnych pośrednio wywodzi się z różnych religii, ale nie polegało to nigdy na przyjęciu jakiejkolwiek religii w sposób bezwarunkowy. Uważam, że jeśli ktoś przyjmuje całą religię (jakąkolwiek) bez żadnych pytań, to znaczy, że nie ma w nim zbyt wiele inteligencji (Reksio - :wink:). Wiele rzeczy, które według religii katolickiej są "grzechami", dla mnie są czymś najbardziej naturalnym i zgodnym z odwiecznym porządkiem świata, który przecież jest dziełem Boga!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Spectro
Mistrz grilla



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 2306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kurdwanów

PostWysłany: Pon 21:57, 24 Kwi 2006    Temat postu:

kg86 napisał:
czy ten 'fakt', ze jest to źle skonstruowane zdanie logiczne wnosi cokolwiek do tego tematu?

Nie, to była taka poboczna uwaga ;) .

kg86 napisał:
ale czy jesli ktos nie jest w stanie sam odroznic dobra od zla, potrzebuje wzorcow, to czy te wzorce moze czerpac tylko z religii? a z innych ludzi? Wystarczy tylko troche poobserwowac otaczajaca nasz rzeczywistosc, aby znalezc jakiekolwiek wzorce... czy to na prawde jest az takie trudne?

To jest trudne. Dana religia proponuje system wartości, w którym jasno jest określone co jest dobre, a co złe. Jeżeli sami chcemy dojść do konkretnych wniosków, to musimy wiele rzeczy na spokojnie przenalizować. A i tak z części z nich nawet nie zdajemy sobie sprawy. Pomyśl też o małych dzieciach. Skąd mają czerpać właściwe wzorce? Czy religia to nie jest najprostszy sposób, aby im je jakoś przekazać? Same na pewno nie będą się nad większością spraw zastanawiać - będą raczej próbować doświadczalnie ;] .

pstryczek napisał:
Czy z tego, ze ludzie pragna istnienia Boga wynika, ze Bog istnieje? Nie.

A dlaczego tego pragną? Skąd się to bierze? Bo nie ma na to żadnej rozsądnej przyczyny. Nie lepiej być niezależnym od nikogo dużo wyżej postawionego?

Dorota S. napisał:
Wiele rzeczy, które według religii katolickiej są "grzechami", dla mnie są czymś najbardziej naturalnym i zgodnym z odwiecznym porządkiem świata, który przecież jest dziełem Boga!

Odnoszę podobne wrażenie. I wolę kierować się raczej własną filozofią, w której postrzegam przykazania Boskie jako zalecenia. Raz się zdarzy - no, trudno. Ale jeśli wpada się w "spiralę" grzechu to już gorzej, o ile ma to też zły wpływ na innych ludzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
RoTGuT
pijak



Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: (z roku wyżej) Kielce

PostWysłany: Pon 22:33, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Chciałbym tutaj przytoczyć pewną teorię naukową, która może spodobać się forumowym racjonalistom :wink: [link widoczny dla zalogowanych]
Pewnie już o tym słyszeliście, nie jest to żadna nowość, ale do mnie bardzo przemawia. Jednak, mimo, że przemawia, to wcale nie stoi w sprzeczności z moją religijnością.
Nie o to chodzi w wierze, żeby roztrząsać religię od strony naukowej. Wiara dotyczy duchowej sfery życia. Religia to poczucie wspólnoty, więzi kulturowej. Religia to tradycja. Religia to wreszcie nauka o etyce.

Paweł Str. napisał:
Proponuję jednak przeanalizować bardziej tę naukę (tj. naukę głoszoną przez Chrystusa)

Popieram. Od przybytku wiedzy głowa nie boli. Chodzi o to, żeby wyłapać to co najważniejsze, nie patrząc przez pryzmat własnych uprzedzeń względem kleru, obrządków itp. I to się tyczy nie tylko Biblii, ale każdej wartościowej książki.

OT:
Dorota S. napisał:
W ogóle nie czuję obecności Boga w ciemnym, smutnym, zimnym i przesadnie ozdobionym (próżność!) wnętrzem kościoła. Więcej cech świątyni potrafię dostrzec na ukwieconej majowej łące, gdzie aż czuje się obecność Boga, całą duszą, całym sercem. Bo właśnie naturę stworzył Bóg, a kościoły stworzył człowiek.

No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Madras
Omylny Admin



Dołączył: 09 Lis 2005
Posty: 2021
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z Pokoju :]

PostWysłany: Pon 22:35, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Cytat:
No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)

True...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kap00ch
Mistrz grilla



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 1840
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: ja sie tu wzialem?

PostWysłany: Pon 22:47, 24 Kwi 2006    Temat postu:

Madras napisał:
Cytat:
No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)

True...


hehe a jeszcze lepsze ich lochy i kazamaty :>>>>>>
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Pon 23:50, 24 Kwi 2006    Temat postu:

kap00ch napisał:
Madras napisał:
Cytat:
No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)

True...


hehe a jeszcze lepsze ich lochy i kazamaty :>>>>>>
Styl romański rządzi!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Wto 13:47, 25 Kwi 2006    Temat postu:

nie zmieniajcie tematu ;P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Dorota S.
pijak



Dołączył: 05 Mar 2006
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z roku wyżej

PostWysłany: Wto 18:14, 25 Kwi 2006    Temat postu:

Madras napisał:
No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)

Dobre, ale do zwiedzania lub "pobycia" a nie do modlitwy ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Wto 18:42, 25 Kwi 2006    Temat postu:

Dorota S. napisał:
Madras napisał:
No co ty?! Ciemne, smutne, zimne kościoły RULE!!! :) Im starsze, tym lepsze. Romańskie najlepsze. :)

Dobre, ale do zwiedzania lub "pobycia" a nie do modlitwy ;)
Ja w takich bardziej czuje się nastrój modlitwy. I ta świadomość przebywania w czymś co stoi od wieków... Co do przepychu, to powiem Ci, że właśnie ze względu na to nie przepadam za barokiem. Styl romański rządzi :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Rogal
Zjeb z kaszanką



Dołączył: 13 Mar 2006
Posty: 1745
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: koło podbiegunowe

PostWysłany: Wto 20:27, 25 Kwi 2006    Temat postu:

Spectro napisał:
pstryczek napisał:
Czy z tego, ze ludzie pragna istnienia Boga wynika, ze Bog istnieje? Nie.

A dlaczego tego pragną? Skąd się to bierze? Bo nie ma na to żadnej rozsądnej przyczyny. Nie lepiej być niezależnym od nikogo dużo wyżej postawionego?


Są na to proste przyczyny.

Po pierwsze, ludzie boją się śmierci i chcą wierzyć, że później jest jeszcze COŚ, jakieś inne życie.
Po drugie, ludzie nie rozumieją bardzo wielu rzeczy. A nierozumienie jakiegoś zjawiska za zwyczaj budzi lęk przed nim, reakcję bardzo negatywną, przed którą się bronimy. Wobec tego bardzo wygodnie jest tłumaczyć wszystko co niezrozumiałe działaniem 'boskiej' siły, to bardzo uspokaja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Dzierżymoc
[świeżak]



Dołączył: 20 Kwi 2006
Posty: 29
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: w cyrografie jest, że z 3go roku

PostWysłany: Wto 23:11, 25 Kwi 2006    Temat postu:

Rogal napisał:
Po pierwsze, ludzie boją się śmierci i chcą wierzyć, że później jest jeszcze COŚ, jakieś inne życie.
Po drugie, ludzie nie rozumieją bardzo wielu rzeczy. A nierozumienie jakiegoś zjawiska za zwyczaj budzi lęk przed nim, reakcję bardzo negatywną, przed którą się bronimy. Wobec tego bardzo wygodnie jest tłumaczyć wszystko co niezrozumiałe działaniem 'boskiej' siły, to bardzo uspokaja.

Zgadzam się z tą opinią. Trochę to dziwne, że jakoś nie przeszkadza nam fakt naszej nieobecności w trakcie całej historii ludzkości do momentu naszego przyjścia na świat, zaś przeraża możliwość nieistnienia te kilkadziesiąt lat później. Skoro tyle lat/wieków/mileniów świat obywał się beze mnie, nie zaszkodzi mu drugie tyle po mojej śmierci. Podobnie ma się sprawa ze zjawiskami przez nas nierozumianymi - dlaczego od razu tłumaczyć to Bogiem? To, że ja nie rozumiem pewnych spraw nie znaczy, że za jakiś czas nie urodzi się ktoś, dla kogo będą one oczywiste.

Żeby było jasne - ja sam w Boga nie wierzę, natomiast nie mam zamiaru kwestionować czyjejkolwiek wiary. Silna wiara w cokolwiek często bardzo pomaga, zwłaszcza wiara w miłość (której Bóg jest/powinien być chyba kwintesencją).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Informatyka UJ forum Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 4 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin