Forum Informatyka UJ forum Strona Główna Informatyka UJ forum
Rocznik 2005 - czyli najlepsze forum w sieci
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

W jakiego Boga wierzysz?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Informatyka UJ forum Strona Główna -> Offtopic
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Stefan
pijak



Dołączył: 22 Lis 2005
Posty: 173
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 23:03, 01 Kwi 2006    Temat postu:

Dorota S. napisał:
Niestety obawiam się, że ta dyskusja może się ciągnąć latami, a i tak do niczego nie doprowadzi, bo żadna strona drugiej nie przekona.

Ciężko by było Ci przekonać mnie, żebym się znudził Mszą. Bardziej prawdopodobne jest to, że Ty się bardziej zainteresujesz nią :-)

Dorota S. napisał:
Wiedziałam, że się oburzycie na moje uogólnienie. Ja sama też znam wielu księży "z powołania", ale niestety, z mojego doświadczenia są to wyjątki, nie wpływające bardzo na obraz całości kleru. Oczywiście możliwe, że akurat w moim miasteczku tak było, że w takim dajmy na to Krakowie wygląda to inaczej.

Uprzedzenia - może czas się ich pozbyć? W innym wątku piszesz, że podziwiasz Jana Pawła II. A Wyszyński, Popiełuszko, Kolbe, Dziwisz, Macharski, Tischner, Boniecki, Życiński? Ja wiem, że w małych parafiach różne rzeczy się dzieją, ale nie wierzy się w księdza, ale w Boga. W każdej grupie społecznej znajdą się tacy, którzy psują obraz całości.

Dorota S. napisał:
Wszystkie dodatki, odsmażane przysłowiowo co niedzielę, to tylko formułki, które ludzie odklepują bez zastanowienia.

Ludzie czy Ty? Mnie jest trudno dobrze i głęboko przeżyć Mszę w mojej parafii w Elblągu, ale trzeba się starać, by to zmienić, a nie czekać, aż się zrobi samo. To, że nie wszyscy podczas Mszy są zainteresowani tym, co dzieje się przy ołtarzu, nie zmienia faktu, że ja mogę bardzo głęboko wejść w to, co dzieje się na Mszy i w każdej "formułce" znaleźć dla siebie sposób rozmawiania z Bogiem.

"W górę serca - wznosimy je do Pana. Dzięki składajmy Panu, Bogu naszemu. Godne to i sprawiedliwe. Zaprawdę, godne to jest, abyśmy Tobie, Ojcze miłosierny, składali dziękczynienie i zanosili do Ciebie, Panie, dobry Ojcze, radosny hymn uwielbienia."

To prawda, można to powiedzieć beznamiętnie i nijak, ale można też faktycznie spróbować unieść w górę serca...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 3:11, 13 Kwi 2006    Temat postu:

..O ile świat byłby lepszy, gdyby ludzie, zamiast w Boga wierzyli w siebie i w siebie nawzajem..

..hansu napisał, że im bardziej zanurzyć się w świat matematyczno-przyrodniczy, tym mniej pozostanie miejsca dla Boga.. I ma rację.. Czy to zły objaw..? Moim zdanie najlepszy z możliwych.. Dlaczego..? Bo ludzie, którzy zgłębiają nauki matematyczne, to na ogół ludzie wybitnie uzdolnieni.. Ludzie, którym natura dała zdolność abstrakcyjnego i niezależnego myślenia.. I właśnie ta druga zdolność odgrywa tu znaczącą rolę.. Myślimy sami, bez pomocy księdza, który i tak pozostaje daleko w tyle za postępem naszego myślenia.. Wyciągamy proste i logiczne wnioski.. A z tych wniosków tworzymy pytania, na które sami stawiamy sobie odpowiedzi.. I dochodzimy do surowych wniosków, wobec których nie potrafimy być obojętni.. Nie potrafimy, bo jesteśmy świadomi tego, co się wokół Nas dzieje..

..Oczywiście każdy sam dochodzi do pewnych wniosków, ale na ogół, dochodzimy do wniosków podobnych..;)

..Osobiście zagadnienie istnienia Boga przemyślałem gruntownie zaraz po pierwszej komunii..;) I doszedłem do bulwesujących (moich rówieśników) wniosków..;) Zamiast zrozumieć idęę religii, zrozumiałem idęę samego Boga.. I dotarło do mnie, że Bóg jest obojętny na moje wyznanie.. Obojętny na to, czy twierdzę, że On istnieje, czy na to, że twierdzę, że Jego nie ma.. Obojętny na to, czy identyfikuje się z Nim, czy też nie.. A tym bardziej obojętny na to, czy przestrzegam regół narzuconych przez Kościół Katolicki.. JEDYNE, NA CO NIE JEST OBOJĘTNY BÓG, TO MOJE ŻYCIE I TO WSZYSTKO, CO JEST JEGO ŚWIADECTWEM! Jedynie z tego będzie mnie Bóg rozliczał, jeśli Bóg w ogóle istnieje..;)

..Jak łatwo wywnioskować jestem Agnostykiem.. Świadomie nie wierzę w Boga.. Świadomie, bo jestem świadom tego, że Bogu nie chodzi o to by w niego wierzyć, ale o to by go głosić.. Bo tak na prawdę jedynym Bogiem jest Dobro.. Wierzcie w mego Boga..;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 3:14, 13 Kwi 2006    Temat postu:

..Przepraszam za literówki i błędy ortograficzne..:P Jest 3:15 rano..:P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
smas
Okrutny Admin



Dołączył: 20 Paź 2005
Posty: 1634
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 4:25, 13 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
..O ile świat byłby lepszy, gdyby ludzie, zamiast w Boga wierzyli w siebie i w siebie nawzajem..
..hansu napisał, że im bardziej zanurzyć się w świat matematyczno-przyrodniczy, tym mniej pozostanie miejsca dla Boga.. I ma rację..

"Matematyka jest alfabetem za pomocą, którego Bóg opisał Wszechświat". Matematyka to sposób myślenia, interpretacji otaczających nas zjawisk. Ścisłe umysły o wiele bardziej dostrzegają skomplikowaną naturę świata, praw w nim panujących. Dlatego bardzo niedorzeczny jest pogląd Hansa. To właśnie gdy spoglądamy w niebo, gdy nie możemy pojąć co było PRZED, co jest TAM DALEJ, gdy rodzą się pytania - to właśnie wtedy - paradoksalnie, sprowadzani jesteśmy na Ziemię i czujemy się malutcy. Widzimy jak mało wiemy i jak jeszcze mniej rozumiemy. To w naukach przyrodczych i matematycznych najbardziej dostrzegamy nieskończoności, brak dowodliwości, brak możliwości percepcyjnych, dochodzimy do granic ludzkich możliwości poznawczych...

Jeśli nasze umysły pozostaną chłodne to na pewno nie dostrzeżemy Boga. Wielu moich znajomych nie wierzy w coś takiego jak Miłość. A wy wierzycie w miłość - czy może jesteście ateistami lub agnostykami miłości? Nie można udowodnić istnienia miłości. Bóg jest miłością. To w miłości można dostrzec Boga. Patrząc i dostrzegając cuda, dobroć, zapał ludzi, chęć do życia, śmierć, mękę można ujrzeć pierwiastek Boski. A to już mały krok we właściwą stronę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 12:05, 13 Kwi 2006    Temat postu:

lukaszt napisał:
Jeśli nasze umysły pozostaną chłodne to na pewno nie dostrzeżemy Boga. Wielu moich znajomych nie wierzy w coś takiego jak Miłość. A wy wierzycie w miłość - czy może jesteście ateistami lub agnostykami miłości? Nie można udowodnić istnienia miłości. Bóg jest miłością. To w miłości można dostrzec Boga. Patrząc i dostrzegając cuda, dobroć, zapał ludzi, chęć do życia, śmierć, mękę można ujrzeć pierwiastek Boski. A to już mały krok we właściwą stronę.


..I tu jest problem..:] Jesteś osobą bardzo więrzącą i nie potrafisz patrzyć na świat moimi oczami..;) Dla mnie taka postawa jest swego rodzaju świadectwem zniewolenia, z którego na szczęście szybko się uwolniłem..;) Nie zrozum mnie źle..;) Nie jest moim zamiarem udowodnić Ci, że się mylisz..;) Ale na pewno nie zrozumiałeś mojej wypowiedzi..;) Od małego wpaja się nam obraz religii i Boga rodem ze średniowiecza, kiedy to Kościół Katolicki zachłanny i rządny władzy wpajał masom ciemnoty w jakiego Boga powinni wierzyć.. Ale to już minęło..;) I nie tylko można, ale i powinno się zastanowić nad istotą tego problemu..;) Myśleć - to nie tylko przywilej, ale i obowiązek każdego człowieka..;)

..Więc w ramach riposty podkreślę.. To czy się z Bogiem identyfikuję, czy nie, ZUPEŁNIE NIECZEGO NIE OZNACZA!..;) Może Ci się wydawać, że jestem skazany na potępienie, a może być i tak, że będąc zadeklarowanym niewierzącym, będę człowiekiem bardziej uduchowionym i wierzącym w Boga niż Ty..;) Religia to język symboli..;) Ale tylko dla ludzi mało świadomych..:) Dla ludzi świadomych Religia to przede wszystkim język CZYNÓW..;) Więc zamiast o Bogu mówić, a tym bardziej go szukać idź i pokaż go innym..;) Pokaż, a nie roważaj o Nim..;) Mówić o Bogu potrafi każdy i prawie każdy o Bogu mówi.. Więc pytanie, skąd tyle zła..?;) Stąd, że nie po to nam Bóg dał wolną wolę, bo nami sterować..;) Nasze życie, to TYLKO nasz wybór..;) Tłumaczenie się Bogiem tego nie zmieni..;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Spectro
Mistrz grilla



Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 2306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kurdwanów

PostWysłany: Czw 12:11, 13 Kwi 2006    Temat postu:

I znowu mamy patową sytuację, kiedy osoba wierząca próbuje udowodnić coś niewierzącej i vice versa. To nie ma sensu. A tak poza tym, to Bóg nakazuje miłować Jego oraz bliźnich. A wolna wola jest tym, co nie czyni nas niewolnikami Boga. Bóg jest sędzią i oceni nasze postępowanie po śmierci. Choć i tak wiem, że nie jest to przekonujące ;) .

Mnie tam wiedza nie przeszkadza wierzyć. Moje poglądy filozoficzno-społeczne też nie przeszkadzają mi wierzyć, choć się z naukami katolickimi nie do końca zgadzają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Robson
zielony żul



Dołączył: 21 Paź 2005
Posty: 1274
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Z Lasu :]

PostWysłany: Czw 13:28, 13 Kwi 2006    Temat postu:

Spectro napisał:
Mnie tam wiedza nie przeszkadza wierzyć. Moje poglądy filozoficzno-społeczne też nie przeszkadzają mi wierzyć, choć się z naukami katolickimi nie do końca zgadzają.


Zgadzam się z tobą - wiara w Boga (takiego czy innego - nie wiem dlaczego od razu wszyscy uczepili sie tego chrzescijanstwa - mzoe dlatego ze jest najblizsze...) wcale nie sprawia że stajesz się fanatykiem ktory robi wszystko co jego przywodca duchow (ksiądz, rabin, itp) każe. Mozena wierzyć w Boga i być człowiekiem wolnym i o szerokich horyzontach i otwartym umysle. najlepszy przykład to własnie to nasze forum. Reksio sam zreszta powiedziałeś ze nie wierzysz w Boga bo wiesz ze to nie jest dla niego ważne, ale jednak czujesz ze On istnieje.
mówisz o nim DOBRO, łukasz nazwał go miłością - czy to nie jest to samo - prawdziwa miłośc zawsze rodzi dobro. No a gdzie mamy szukać miłości - szukajmy jej w sobie i w innych ludziach....
Według mnie to jest piękne w prawdziwym, wolnym od uprzedzen chrześcijanstwie ze ludzie podążają za przykładem Jezusa - który uczył kochać innych - a przez to czynic dobro. Chrześcijanstwo nie jest taki złe jak się wydaje...

PS. mam nadzieje ze trzyma sie ta wypowiedz chociaż składniow - niestety piszę to po dwóch dniach na K i mi sie juz palce i mysli plączą... sorry :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
RoTGuT
pijak



Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: (z roku wyżej) Kielce

PostWysłany: Czw 15:31, 13 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
..hansu napisał, że im bardziej zanurzyć się w świat matematyczno-przyrodniczy, tym mniej pozostanie miejsca dla Boga.. I ma rację.. Czy to zły objaw..? Moim zdanie najlepszy z możliwych.. Dlaczego..? Bo ludzie, którzy zgłębiają nauki matematyczne, to na ogół ludzie wybitnie uzdolnieni.. Ludzie, którym natura dała zdolność abstrakcyjnego i niezależnego myślenia.. I właśnie ta druga zdolność odgrywa tu znaczącą rolę..

Nie widzę powodu, dla którego matematyk miałby być lepszym człowiekiem od innych. Dzielenie ludzi na wybitnie inteligentnych, jaśnie oświeconych świadków prawdy i tępą gawiedź bez własnego zdania jest dla mnie właśnie przejawem ciasnoty umysłowej.
Owszem, zgłębianie nauki może być źródłem przeżyć religijnych, ale już roszczenie sobie prawa do posiadania jedynej, objawionej prawdy sprawia, że w swojej wypowiedzi zbliżasz sie do tych, których tak bardzo krytykujesz.
::Reksio:: napisał:
Zamiast zrozumieć idęę religii, zrozumiałem idęę samego Boga

Gratulacje! :P
(chociaż to dziwne, że nie zrozumiałeś idei religii rozumiejąc ideę samego Boga)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Czw 18:55, 13 Kwi 2006    Temat postu:

Heh...
Tym wszystkim (Rex, Hans), którzy uważają, że zgłębianie nauk przyrodniczych uświadcza w przekonaniu, że Boga nie ma, czy też że są w stanie sobie ze światem sami poradzić polecam lekturę książek ks. prof. Michała Hellera. Osobiście nie czytałem żadnej jego książki w całości (fragmenty), ale z relacji ojca, wiem iż jest to niesamowity człowiek. Profesor filozofii, adjunkt Watykańskiego Obserwatorium Astronomicznego posiada ogromną wiedzę matematyczną, fizyczną (a logik może nawet bardziej znamienity niż sam dr Zaionc ;) ) i do tego jest księdzem.
I wraz z poznawaniem matematyki, fizyki czy filozofii coraz bardziej odkrywał Geniusz Boga i niemoc człowieka wobec tych wszystkich zjawisk.
Wydaje mi się, że ludzie, którzy twierdzą, że zgłębianie nauk mat-fiz oddala ludzi od Boga, albo nigdy blisko Boga nie byli i chcą to jakoś usprawiedliwić (?) albo nie zgłębili tychże nauk w wielkim stopniu. :) Tak jak przed studiami myślałem, że jestem dobry z matematyki ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
hansu
Nieomylny Admin



Dołączył: 17 Lis 2005
Posty: 1990
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: przychodzimy? Czym jestesmy? Dokad zmierzamy?

PostWysłany: Czw 19:33, 13 Kwi 2006    Temat postu:

lukaszt napisał:
Dlatego bardzo niedorzeczny jest pogląd Hansa.


Sprostowanie: Zauwaz, drogi Lukaszu, ze to o czym powiedzialem to nie jest poglad, lecz obserwacja. Pewna prawidlowosc ktora dostrzegam wsrod otaczajacych mnie ludzi... I jakich argumentow byscie nie uzyli, to pewnych faktow nie zmienicie. Rozumiem ze sama teza o sprzecznosci "scislowosci" z wiara jest bardzo mocno dyskusyjna i szczerze mowiac nikt tutaj nikogo nie przekona... Z tymze teza tezą, ale pewne tendencje i prawidlowosci sa widoczne... A przyklad ksiedza Hellera? Nie bardzo rozumiem, przeciez nigdzie nie padlo zdanie ze WSZYSCY scislowcy sa niewierzacy... A z drugiej strony jedna jaskolka wiosny nie czyni ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:10, 13 Kwi 2006    Temat postu:

RoTGuT napisał:
Dzielenie ludzi na wybitnie inteligentnych, jaśnie oświeconych świadków prawdy i tępą gawiedź bez własnego zdania jest dla mnie właśnie przejawem ciasnoty umysłowej


..Hmm.. Sprubój wobec tego udowonić mi, że tak właśnie nie jest..:] Nie zdołasz, bo tak jest w rzeczywistośći..;) A to, że nazywam rzeczy po imieniu nie jest bynajmniej objawem "ciasnoty umysłowej"..;) "Ciasnotą umysłową" można za to spokojnie nazwać "opozycję na siłę", bo nie powiedziedziałem, że takich ludzi należy eksterminować, czy wydzielić ze społeczeństwa..:D Stwierdziłem tylko pewien niepodważalny fakt, to wszystko..;)

..A co się tyczy fragmentu o "pojmowanu ideii".. Gdyby "pojmowanie religii" utorzsamić z "pojmowaniem Boga", nie byłoby dzisiaj problemu z panoszącym się z Kościołem Katolickim..:P A takowy występuje, czy chcesz tego, czy nie..;) Dziś i tak ludzie podchodzą do Boga w bardzo indywidualny sposób..;) Więszość wierzy w Boga jaki jest im najwygodniejszy, ewentualnie najbliższy..;) Każdego dnia o każdej godzinie przeczą wszystkiemu, co związane z ich religią, a co tydzień klęczą w pierwszych rzędach doznając wszelakich uniesień religijnych..;) Ci ludzie pojęli "ideę religii".. Do "ideii Boga" droga daleka..

..A już na sam koniec.. Mówisz, że zbliżam się do tych, z którymi walczę.. Hmm.. Nie bardzo, bo nikogo nie zmuszam, a tym bardziej nie karzę za odmienne poglądy.. A Ci, z którymi walczę, takich jak ja wytykają palcami, bądź kamieniują.. Pozostaje tylko pytanie, kto tu jest Katolikiem.. Oni..?

PS: Wszelkie analogie co do Kościoła Katolickiego i Katolików są zamierzone i stanowią jedynie wizualizację bardziej uniwersalnych przemyśleń, czy sytuacji..;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
RoTGuT
pijak



Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: (z roku wyżej) Kielce

PostWysłany: Czw 21:35, 13 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
..Hmm.. Sprubój wobec tego udowonić mi, że tak właśnie nie jest..:]

Że jak właśnie nie jest?
Może jednak spróbuję.
Jest wielu wybitnie inteligentnych ludzi, którzy w życiu codziennym w ogóle się filozofią nie zajmują. Do jakiej klasy ich zaliczysz? Czy to jeszcze herrenvolk czy już nie?
A buddyjski mnich pustelnik, który nie wie co to całka?
A autystyczny geniusz albo inny "piękny umysł"?

::Reksio:: napisał:

.A co się tyczy fragmentu o "pojmowanu ideii".. Gdyby "pojmowanie religii" utorzsamić z "pojmowaniem Boga", nie byłoby dzisiaj problemu z panoszącym się z Kościołem Katolickim..Razz A takowy występuje, czy chcesz tego, czy nie..Wink Dziś i tak ludzie podchodzą do Boga w bardzo indywidualny sposób..Wink Więszość wierzy w Boga jaki jest im najwygodniejszy, ewentualnie najbliższy..Wink Każdego dnia o każdej godzinie przeczą wszystkiemu, co związane z ich religią, a co tydzień klęczą w pierwszych rzędach doznając wszelakich uniesień religijnych..Wink Ci ludzie pojęli "ideę religii".. Do "ideii Boga" droga daleka..

Nienawiść przez Ciebie przemawia i poczucie wyższości.
Może pojęli ideę religii może nie pojęli. Nie mi oceniać. Może taka idea w ogóle nie istnieje.
Co to jest religia? Co to jest idea religii? Jaki ma związek z Bogiem przez Ciebie poznanym? Co to jest idea Boga?

Moja opinia jest taka: Nie powinno się dzielić ludzi na kategorie - każdy jest inny. Każdy ma prawo do swojej wizji Boga/świata/religii, a ludzie z wyższym IQ nie mają monopolu na prawdę.

Ja rozumiem, że Twoje przeżycia mistyczne dają Ci wiele satysfakcji, ale mnie niestety nie przekonasz wielokrotnym powtarzaniem tez (na przemian z ":wink:")
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:42, 13 Kwi 2006    Temat postu:

RoTGuT napisał:

Nienawiść przez Ciebie przemawia i poczucie wyższości


..I tu się grubo myslisz..:] Jedyne co przeze mnie przemawia, to troska o innych.. Troska, której jak widać nie rozumiesz..;) A co do reszty.. Hmm.. Rozumiem Twoje stanowisko, ale go nie pochwalam..;) Jak sam powiedziałeś, mam do tego prawo..:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
RoTGuT
pijak



Dołączył: 25 Lis 2005
Posty: 76
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: (z roku wyżej) Kielce

PostWysłany: Czw 21:50, 13 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
Jedyne co przeze mnie przemawia, to troska o innych.. Troska, której jak widać nie rozumiesz..;)

Wybacz. Nie zrozumiałem za pierwszym razem tej głębi myśli. :wink: Rzeczywiście można to odczytać jako miłość do zabłąkanych owieczek :wink:. Widać zaliczam się do tej gorszej kategorii. Cóż... :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Pią 13:30, 14 Kwi 2006    Temat postu:

Reksio wybacz, ale jedziesz na stereotypach i uogólnieniach. Dodatkowo, świadomie bądź nie, obrażasz ludzi o innych poglądach niż Ty.
Bo nie można mówić, że "Myślimy sami, bez pomocy księdza, który i tak pozostaje daleko w tyle za postępem naszego myślenia", ani "Może Ci się wydawać, że jestem skazany na potępienie, a może być i tak, że będąc zadeklarowanym niewierzącym, będę człowiekiem bardziej uduchowionym i wierzącym w Boga niż Ty".
Myślę, że nie jest celem tej dyskusji obrażanie nikogo ani tym bardziej wywyższanie się.
Cytat:
Mówisz, że zbliżam się do tych, z którymi walczę.. Hmm.. Nie bardzo, bo nikogo nie zmuszam, a tym bardziej nie karzę za odmienne poglądy
Cytat:
Wierzcie w mego Boga
Tylko nie agituj, proszę, bo nie po to został stworzony ten temat.

Co do Twojej tendencji do uogólniania. Kościół jako instytucja nie jest, nie był i nigdy nie będzie idealny. Dlaczego? Bo tworzą go ludzie! I nie można postawić znaku równoważności między katolikiem a człowiekiem idealnym. Odnoszę wrażenie, że Ty tak właśnie robisz i widzisz sprzeczność, która prowadzi Cię do wniosku, że Kościół to złoooo. Ja sam swego czasu byłem bliski przyjęcia postawy podobnej Twojej. Właśnie przez jednego księdza. Uświadomiłem sobie jednak, że wierzę w Boga, który nie pochwala postawy prezentowanej przez tego typa, którego nadal uważam za chama, i gbura.
Zgadzam się z Tobą, że otwarty umysł to bardzo ważna rzecz. Masz całkowitą rację! Myślenie też jest niezwykle istotne. Moim zdaniem katolikowi powinno służyć do tego, żeby świadomie pojmować wiarę, a nie dlatego, że ksiądz tak mówi. Nie mam tu na myśli uznawania wszystkiego co wydaje mi się być zgodne z wyznawaną przeze mnie religią, bo to prowadzi do relatywizacji. Muszą być wszakże fundamenty, których zanegować nie wolno. Bo gdy takich nie ma człowiek relatywizuje swoje sumienie, kierując się tym co jest korzystne dla niego w danym momencie. I nie twierdzę, że Ty tak postępujesz czy postępować będziesz.
Chodzi mi o to tylko, żeby Ci pokazać, że jakakolwiek religia nie ogranicza człowieka, co Ty usilnie starasz się nam wmówić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:06, 14 Kwi 2006    Temat postu:

@Dżendras:

..Przede wszystkim na wstępie podkreślę: moim celem nie jest obrażanie ludzi ani wywyższanie się.. Jeśli chodzi o "ciętość" urzywanego przez mnie języka jest on podyktowany stylem jaki przyjęli Ci, którzy swoim "spokojnym" językiem przyprawili posty odnoszące się do moich wypowiedzi.. Jeśli przeczytasz mój pierwszy post, to nie znajdziesz tam NIECZEGO co potwierdzałoby Twoje insynuacje..;) Sorry Dżendras..:] Gra sie tak, jak przeciwnik pozwala..;) (Mam nadzieję, że boiskowa analogia na Ciebie podziała..;))

..Druga sprawa.. Problem polega na tym, że ja kieruje się filozofią, której nie rozumiesz.. Ja na prawdę uważam, że "być ponad religię", to "być na poziomie wyrzej"..;) To jak wyjść z ciasnego pomieszczenia na otwatą przestrzeń..;) Pokonać pewną barierę.. I tyle..;) A wszelkie teksty wskazujące na moje poczucie wyższości są jedną wielką bzdurą, bo ja się tym nie napawam, na co ewidentnie wskazujesz..;) Co oczywiście nie wyklucza doceniania przeze mnie mojej osoby..;) A co do agitacji.. Dżendras.. Gdzie tam jest agitacja..?? Zakończenie postu zdaniem: "Wierzcie w mego Boga.." to agitacja..?? :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 22:54, 14 Kwi 2006    Temat postu:

..Hmm.. Przeczytałem swoje posty i doszedłem do wniosku, że może faktycznie przesadziłem z ostrością języka i brakiem precyzji w jego wykorzystaniu..:( Dlatego wszystkich pokrzywdzonych lub dotkniętych moimi wypowiedzimi PRZEPRASZAM..:( Nie taki miałem zamiar..:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Nie 19:45, 23 Kwi 2006    Temat postu:

@Dżendras: dlaczego czujesz sie obrazony? Przeciez Reksio nie pisal nic w stylu "wszyscy ktorzy wierza sa idiotami", itp. tylko wyrazil swoj poglad na ten temat...

Swoja droga jak najbardziej zgadzam sie z tym pogladem :) rowniez jestem agnostykiem... choc idea samej wiary jest jak najbardziej sluszna i potrzebna, to idea religii juz mniej... uwazam, ze wiara powinna plynac z wewnatrz czlowieka, a nie z zewnatrz. Jestem przeciwny istnieniu wszelkich instytucji posredniczacych miedzy czlowiekiem, a wiara. Powiem dlaczego. Otoz sposob wyznawania, rozumienia wiary, powinien byc indywidualna sprawa czlowieka... natomiast wyzej wspomniane instytucje narzucaja ludziom swoj wlasny sposob, pozbawiajac ludzi indywidualnosci oraz pewnego rodzaju swiadomosci... Schematyczne powtarzanie czynnosci powoduja, ze zaczynamy je wykonywac automatycznie, nieswiadomie... ludzie przychodza do kosciola i wszyscy rownoczesnie klekaja, wstaja, modla sie... tylko w jakim celu? to wbrew pozorom nie przybliza ich do Boga, tylko oddala... czlowiek z czasem przestaje sie zastanawiac po co to robi, tylko 'idzie za glosem tlumu', to pozbawia swiadomosci... swiadomosci, ze tak na prawde kazdy czlowiek ma Boga w sobie i nie potrzebuje zadnej 'pomocy' z zewnatrz aby sie do niego przyblizyc... wystarczy wsluchac sie w siebie, zamiast sie modlic, pomedytowac... w ten sposob mozna rozwinac swoja duchowosc, kazdy indywidualnie, a nie schematycznie zgodnie z przykazaniami... takze wszystkie zakazy, nakazy, obrzedy, rytualy skladajace sie na religie sa niepotrzebne, bo w zaden sposob nie przyblizaja nas do Boga... sa tylko wytworem kulturowym, ktory byl skutkiem rozwoju spoleczenstwa i coraz silniejszej potrzeby przynalezenia ludzi do grup... takze religia, jako wytwor kulturowy nie jest potrzeba, moze miec rowniez negatywny wplyw na ludzi, bowiem ludzie zaczynaja rozumiec przez wiare przynalznosc do jakies religii, tzn. utozsamiaja idee wiary z idea religii, co z pewnoscia nie jest pozytywnym objawem, gdyz sa to dwie zupelnie rozne idee... to wiara czyni cuda, nie religia... wiara moze byc zupelnie niezalezna od religii, a w zasadzie powinna byc...
Nie podoba mi sie rowniez to, ze kazda z religii blizej okresla Boga, tzn. glosi jaki jest Bog, a nawet czym jest Bog... to jest tak samo, jakby tlumaczyc slepemu jak wyglada kolor, wszystko co mu powiemy na ten temat, oddali go od prawdy, tzn. jego wyobrazenie na temat koloru bedzie coraz mniej sluszne. Kolor dla slepego jest tym samym co Bog dla ludzi, jest dla nas czyms niepojetym, niepoznanym, nie mozna powiedziec jaki jest, i czym jest...

wyrazam tylko swoje zdanie na ten temat, nie mam zamiaru obrazac niczyich uczuc religijnych, ani przekonywac kogokolwiek do swoich pogladow... ale zapraszam do polemiki :)


Ostatnio zmieniony przez kg86 dnia Nie 22:33, 23 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
Pawel Str.
pijak



Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 429
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Ze starszego roku / Z Gorlic

PostWysłany: Nie 21:09, 23 Kwi 2006    Temat postu:

kg86 napisał:
Nie podoba mi sie rowniez to, ze kazda z religii blizej okresla Boga, tzn. glosi jaki jest Bog, a nawet czym jest Bog... to jest tak samo, jakby tlumaczyc slepemu jak wyglada kolor, wszystko co mu powiemy na ten temat, oddali go od prawdy, tzn. jego wyobrazenie na temat koloru bedzie coraz mniej sluszne. Kolor dla slepego jest tym samym co Bog dla ludzi, jest czyms niepojetym, niepoznanym, nie mozna powiedziec jaki jest, i czym jest...


Widzisz, przeczysz sam sobie. Twierdzisz, że nie można formułować żadnych zdań na temat Boga, a jednocześnie sam formułujesz pewne twierdzenie na jego temat.

kg86 napisał:
zamiast sie modlic, pomedytowac (..ciach..)


Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że uważasz, że modlitwa (w domyśle - taka, jaką praktykują np. katolicy) to tylko odklepywanie formułek. Nie zgadzam się z Tobą. Modlitwa to właśnie rozmowa z Bogiem - wsłuchiwanie się w Jego głos, zadawanie pytań, prośba, dziękczynienie, adoracja, przeproszenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
ZenonZajebich
żul



Dołączył: 19 Lis 2005
Posty: 661
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: BRAK DANYCH

PostWysłany: Nie 21:41, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Jak dla mnie "Wierze w Boga", "Ojcze nasz" itp. są nic nie znaczącymi formułkami. Myśle, że większość z nas jes w stanie je powtórzyć, ale nikt (niewielu?) wie tak na prawdę o czym są... Zgadzam sie z Pawłem, modlitwa powinna być rozmową z Bogiem, a nie taką właśnie formułką...
A jeżeli chodzi o katolicyzm ( sorry, że uściślam, ale to właśnie tą wiarę znam więc moge się wypowiedzieć na podstawie własnych doświadczeń ;) ) to uważam, że największą szkodę czynią mu sami księża... Z wiary, która powinna być wesoła uczynili coś bardzo smutnego, pełnego jakichś dziwnych emocji, barier pomiędzy księdzem a wiernymi... po prostu nie mogę zrozumieć księdza, który mówi "Alleluja" tak jakby to znaczyło "Wszyscy zginiemy, ale porażka... Bueeee...". Myślę, że takie "szczegóły" mogą odpychać młodych ludzi od kościoła, jako budynku, i Kościoła, jako wspólnoty...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:20, 23 Kwi 2006    Temat postu:

@kg86:
..I jak tu nie powiedzieć, że życie przewrotnym bywa..?:D Muszę stwierdzić z ze zdziwieniem, ale i sporą dozą pozytywnego wrażenia, że to właśnie kg86, z którym miałem niefortunny zatarg ma najbardziej trafne dla mnie spojrzenie na sprawę prawdziwej Wiary, Jej istoty, a co najważniejsze istoty samej Religii..:D W pełni popieram!..;) Ja jednak pójdę o krok dalej i stwierdzę, że Religia jest potrzebna.. Ale monarchom i ludziom władzy, BOWIEM JESZCZE NIKT NIE WYMYŚLIŁ PROSTSZEGO SPOSOBU MANIPULOWANIA MASAMI CIEMNOTY JAK WŁAŚNIE RELIGII..:D Wiara z kolei wymaga myślenia, co skutecznie utrudnia żywot manipulacji..;) Taka subtelna różnica..:]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Nie 22:29, 23 Kwi 2006    Temat postu:

kg86 napisał:
@Dżendras: dlaczego czujesz sie obrazony? Przeciez Reksio nie pisal nic w stylu "wszyscy ktorzy wierza sa idiotami", itp. tylko wyrazil swoj poglad na ten temat...


Już się nie czuję i wtedy zresztą też specjalnie nie byłem obrażony. Po pierwsze Reksio przeprosił (mam nadzieję, że za zdania typu:
"Myślimy sami, bez pomocy księdza, który i tak pozostaje daleko w tyle za postępem naszego myślenia", czy
"Może Ci się wydawać, że jestem skazany na potępienie, a może być i tak, że będąc zadeklarowanym niewierzącym, będę człowiekiem bardziej uduchowionym i wierzącym w Boga niż Ty").
I to o takie zdania mi chodziło. I nie obrażały one mnie - za to innych uczestników dyskusji, czy też księży jako ogół (a znam kilku naprawdę dobrych ludzi w koloratkach - generalizowaniu mówię stanowcze NIE).

kg86 napisał:
uwazam, ze wiara powinna plynac z wewnatrz czlowieka, a nie z zewnatrz. Jestem przeciwny istnieniu wszelkich instytucji posredniczacych miedzy czlowiekiem, a wiara.
A ja nie :) Też powiem dlaczego:
kg86 napisał:
Powiem dlaczego. Otoz sposob wyznawania, rozumienia wiary, powinien byc indywidualna sprawa czlowieka...
[...]
swiadomosci, ze tak na prawde kazdy czlowiek ma Boga w sobie i nie potrzebuje zadnej 'pomocy' z zewnatrz aby sie do niego przyblizyc... wystarczy wsluchac sie w siebie,
[...]
w ten sposob mozna rozwinac swoja duchowosc, kazdy indywidualnie, a nie schematycznie zgodnie z przykazaniami...
Tylko, że to MOŻE ALE NIE MUSI prowadzić do relatywizacji: człowiek na bieżąco formuje swoją wiarę dostosowując ją do swoich potrzeb. Jeżeli tak się dzieję, to wiara staje się ideologią usprawiedliwiającą postępowanie. Do podobnej roli sprowadza się wtedy Boga. Pytanie co to za wiara i co to za Bóg?
kg86 napisał:
Schematyczne powtarzanie czynnosci powoduja, ze zaczynamy je wykonywac automatycznie, nieswiadomie... ludzie przychodza do kosciola i wszyscy rownoczesnie klekaja, wstaja, modla sie... tylko w jakim celu? to wbrew pozorom nie przybliza ich do Boga, tylko oddala... czlowiek z czasem przestaje sie zastanawiac po co to robi, tylko 'idzie za glosem tlumu',
Ale to nie jest wina ani wiary ani religii ani tym bardziej Boga, tylko mentalności ludzkiej ;-)
kg86 napisał:
takze wszystkie zakazy, nakazy, obrzedy, rytualy skladajace sie na religie sa niepotrzebne, bo w zaden sposob nie przyblizaja nas do Boga... sa tylko wytworem kulturowym, ktory byl skutkiem rozwoju spoleczenstwa i coraz silniejszej potrzeby przynalezenia ludzi do grup...
Nie zgodzę się. Ja na przykład widzę w tych nakazach, zakazach głęboki sens - jeśli się do nich stosuje, to człowiek staje się lepszy, jest postrzegany przez innych jako dobry człowiek. A o to chyba chodzi, żeby tak przejść przez życie? :) I wcale nie mówię, że człowiek, który niektóre z nich lekceważy nie może być dobrym człowiekiem.
kg86 napisał:
takze religia, jako wytwor kulturowy nie jest potrzeba, moze miec rowniez negatywny wplyw na ludzi, bowiem ludzie zaczynaja rozumiec przez wiare przynalznosc do jakies religii, tzn. utozsamiaja idee wiary z idea religii, co z pewnoscia nie jest pozytywnym objawem, gdyz sa to dwie zupelnie rozne idee...
A co w utożsamianiem religii z wiarą takiego negatywnego, nie będącego pozytywnym objawem?

Chciałeś polemiki, to masz :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
kg86
zielony żul



Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 1194
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodze?

PostWysłany: Nie 22:32, 23 Kwi 2006    Temat postu:

Pawel Str. napisał:
Widzisz, przeczysz sam sobie. Twierdzisz, że nie można formułować żadnych zdań na temat Boga, a jednocześnie sam formułujesz pewne twierdzenie na jego temat.


to tylko tak brzmi, jakbym przeczyl sam sobie... po prostu zabraklo tam dwoch slow: 'dla nas' [juz zedytowalem], mialem na mysli, ze natura Boga jest dla nas niepojeta i nie mozna jej w zaden sposob poznac... wiec to zdanie nie definiuje chocby w najmniejszym stopniu Boga, gdyz nie odnosze sie bezposrednio do niego, tylko przez nasze granice poznania... wiec jesli to zdanie o czyms mowi, to tylko o czlowieku i jego mozliwosci poznania, nie o Bogu...

Pawel Str. napisał:
Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że uważasz, że modlitwa (w domyśle - taka, jaką praktykują np. katolicy) to tylko odklepywanie formułek. Nie zgadzam się z Tobą. Modlitwa to właśnie rozmowa z Bogiem - wsłuchiwanie się w Jego głos, zadawanie pytań, prośba, dziękczynienie, adoracja, przeproszenie.


dokladnie to przez nia rozumiem, nic poza wyuczonymi formulkami, ktore jak stwierdzil ZenonZajebich wypowiadamy bez swiadomosci, nie wiemy o czym sa... no chyba ze miales na mysli modlitwe wlasnymi slowami, wtedy sie zgodze - jest to rozmowa z Bogiem, przypomina zreszta medytacje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
dzendras
Germański oprawca



Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 1326
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Chorzów

PostWysłany: Nie 22:35, 23 Kwi 2006    Temat postu:

::Reksio:: napisał:
@kg86:
..I jak tu nie powiedzieć, że życie przewrotnym bywa..?:D Muszę stwierdzić z ze zdziwieniem, ale i sporą dozą pozytywnego wrażenia, że to właśnie kg86, z którym miałem niefortunny zatarg ma najbardziej trafne dla mnie spojrzenie na sprawę prawdziwej Wiary, Jej istoty, a co najważniejsze istoty samej Religii..:D W pełni popieram!..;) Ja jednak pójdę o krok dalej i stwierdzę, że Religia jest potrzebna.. Ale monarchom i ludziom władzy, BOWIEM JESZCZE NIKT NIE WYMYŚLIŁ PROSTSZEGO SPOSOBU MANIPULOWANIA MASAMI CIEMNOTY JAK WŁAŚNIE RELIGII..:D Wiara z kolei wymaga myślenia, co skutecznie utrudnia żywot manipulacji..;) Taka subtelna różnica..:]
A Ty zaś swoje Reksio... Przeczytaj mój post sprzed paru dni i przyjmij wreszcie do wiadomości, że religia nie ogranicza i nie wyklucza myślenia. Bo te Twoje tezy zaczynają być irytujące. A to, że religia bywa narzędziem w rękach władców tego świata jest bardzo przykre. Nie jest to jednak wina religii, tylko głupoty ludzkiej.

ZenonZajebich napisał:
Jak dla mnie "Wierze w Boga", "Ojcze nasz" itp. są nic nie znaczącymi formułkami. Myśle, że większość z nas jes w stanie je powtórzyć, ale nikt (niewielu?) wie tak na prawdę o czym są... Zgadzam sie z Pawłem, modlitwa powinna być rozmową z Bogiem, a nie taką właśnie formułką...
Bardzo słusznie. Jeśli wsłuchasz się w słowa tych formułek i zaczniesz wypowiadać słowa modlitwy ze zrozumieniem, może okazać się, że nie jest to pusta formułka tylko właśnie rozmowa z Bogiem.
ZenonZajebich napisał:

A jeżeli chodzi o katolicyzm ( sorry, że uściślam, ale to właśnie tą wiarę znam więc moge się wypowiedzieć na podstawie własnych doświadczeń ;) ) to uważam, że największą szkodę czynią mu sami księża... Z wiary, która powinna być wesoła uczynili coś bardzo smutnego, pełnego jakichś dziwnych emocji, barier pomiędzy księdzem a wiernymi... po prostu nie mogę zrozumieć księdza, który mówi "Alleluja" tak jakby to znaczyło "Wszyscy zginiemy, ale porażka... Bueeee...". Myślę, że takie "szczegóły" mogą odpychać młodych ludzi od kościoła, jako budynku, i Kościoła, jako wspólnoty...
Trafić na dobrych księży - bezcenne.

Ostatnio zmieniony przez dzendras dnia Nie 22:40, 23 Kwi 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

W jakiego Boga wierzysz?
muzułmańskiego
0%
 0%  [ 0 ]
chrześcijańskiego
63%
 63%  [ 26 ]
żydowskiego
0%
 0%  [ 0 ]
innego (innych)
2%
 2%  [ 1 ]
jestem buddystą
0%
 0%  [ 0 ]
nie wierzę w bogów, jestem ateistą
24%
 24%  [ 10 ]
jestem agnostykiem
7%
 7%  [ 3 ]
jeszcze się nad tym nie zastanawiałem
2%
 2%  [ 1 ]
Wszystkich Głosów : 41

Autor Wiadomość
::Reksio::
pijak



Dołączył: 01 Kwi 2006
Posty: 174
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 22:54, 23 Kwi 2006    Temat postu:

@Dżendras:
Brawo, o to mi właśnie chodzi - głupoty ludzkiej..:] I tym cały czas mówie..:]
A tak na marginesie nie przepraszałem za zdania, o których mówisz..:] One nikogo nie obrażały, bo tez nie były obraźliwe, coś źle zrozumiałeś..;) A poza tym dalej nie rozumiesz różnicy między Wiarą, a Religią, która to jest kolosalna..;) A Ty chcesz to na siłę do jednego worka wrzucić..:] Bo ja walczę z Religią, nie Wiarą..:] A przede wszystkim, nie walczę z Wami..:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Informatyka UJ forum Strona Główna -> Offtopic Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następny
Strona 3 z 7

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin